Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dietetycznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dietetycznie. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 stycznia 2013

Przepis na udany rok i łosoś

Przepis na udany Nowy Rok

Wziąć dwanaście miesięcy,
obmyć je dobrze do czysta
z goryczy, chciwości, pedanterii i lęku
i podzielić każdy miesiąc na 30 albo 31 części,
tak żeby zapasu starczyło akuratnie na rok.
Każdy dzionek przyrządza się oddzielnie,
biorąc po jednej części pracy
i dwie części wesołości i humoru.
Dodać do tego trzy kopiaste łyżki optymizmu,
łyżeczkę tolerancji,
ziarnko ironii
i szczyptę taktu.
Następnie masę tę polewa sięobficie miłością.
Gotowe danie ozdobić bukiecikami małych uprzejmości
i podawać codziennie z pogodą ducha
i porządną filiżanką ożywczej herbaty.
Smacznego Nowego Roku!

U nas w pierwszy dzień Nowego Roku było łosoś. Wszyscy go lubią i właściwie w każdej wersji jest w naszym domu jadany. Pomyślałam sobie, że skoro tak smacznie zaczniemy rok, to  zawsze wszystko będzie tak udane...

Użyłam dla 4 osób kilogramowego płatu bez skóry i ości i pokroiłam na mniejsze porcję.  Zrobiłam łososia na patelni grillowej posmarowanej oliwą, wcześniej go odrobinę posoliłam, popieprzyłam i skromnie sypnęłam odrobinkę chili na każdy kawałek. Genialne jedzenie, i szybkie, polecam:)

Oto inny mój przepis również na łososia

czwartek, 26 stycznia 2012

Znowu muffiny- najlepsze- orkiszowe

Właściwie dotąd używałam  mąki orkiszowe tylko do wypieku bułeczek albo chleba. Oba wypieki były genialne, ale te babeczki totalnie podbiły moje serce. Lekką orzechowość mąki podbiłam dodatkiem orzechów włoskich i jabłek- jak dotąd moje ulubione ( i jakie zdrowe) muffiny. 

250 g mąki orkiszowej z pełnego przemiału ( ale oczywiście może też byc tradycyjna)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu ( można mniej, chyba, że lubicie intensywnie cynamonowe...)
130 g cukru ( ja użyłam trzcinowego)
60 ml jogurtu naturalnego lub maślanki
120 ml oleju
2 roztrzepane jajka
2 jabłka pokrojone w drobną kostkę ( u mnie wcale nie była drobna)
mozna też dodać posiekane orzechy włoskie w g uznania

Składniki suche mieszamy oddzielnie, mokre oddzielnie i potem je łączymy dodając pokrojone jabłka.Pieczemy w nagrzany do 180 C piekarniku ok 20-25 minut ( ja mam duże foremki i pieke 25 min)

czwartek, 17 listopada 2011

tarta cukiniowa

Taka z niej tarta jak ze mnie baletnica. Wspólna z tartą jest jedynie chyba foremka, ale to nie ja tak nazwałam ten uroczy placuszek- przepis znalazłam w " obiad w pół godziny". Polecam wielbicielom tego typu placków, zapiekanek, czy jak tam można te dania nazwać... Tarta jest naprawdę pyszna , no a ja  jako wielbiciela cukinii nie mogłam tego nie wziąć na warsztat.

Składniki
1 spora cukinia lub dwie średnie ( powinno być ok 1,5 kg cukinii)
4 jajka
cebula
pół pęczka posiekanej natki pietruszki
2-3 łyżki bułki tartej
1/2 szklanki tartego sera ( u mnie morski połączony z resztką parmezanu)
sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku

Dokładnie umytą cukinię trzemy ( ze skórką ) na tarce z dużymi oczkami, posypujemy solą ( bez przesady!) i odstawiamy na chwilę.
Kroimy cebulę w kostkę i smażymy na patelni na złoty kolor.
Nagrzewamy piekarnik do 180C.
Odciskamy cukinię z nadmiaru soku i dodajemy do niej żółtka, bułkę, ser, natkę, cebulkę, i doprawiamy przyprawami.
Białka ubijamy na sztywno i delikatnie mieszamy z masą cukiniową.
Całość przekładamy do wysmarowanej masłem formy do tarty ( spokojnie można też użyć naczynia żaroodpornego).
Pieczemy ok 45 min w temperaturze 180 C.
Smacznego :)

wtorek, 20 września 2011

Adio malinki czyli ciasto ucierane

Powoli do mnie dociera smutna prawda, że to juz ostatnie maliny tego lata. Jeszcze są, ale już ustąpiły miejsca różnej wielkości śliwkom ( które też uwielbiam, w każdej postaci), guszkom i jabłuszkom . Kupiłam na bazarku ostatnie maliny  i na pożegnanie zrobiłam z nimi ciasto. Znalazłam przepis, który mnie zainteresował minimalną ilością tłuszczu. W smaku to poprostu delikatne ciasto ucierane. Odpowiednie na  tortownicę ok 20-22  cm średnicy ( moja  blaszka 24 x 27 cm była zdecydowanie za duża i ciasto było niskie, ale szczerze mówiąc lubię taki efekt niskiego ciasto, bo wtedy jest więcej owoców...)
  • 2 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1 opakowanie 200 ml  śmietanki ( u mnie 18%)
  • 2 jaja
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki esencji waniliowej
  • maliny w g uznania( u mnie koszyczek)

Jajka  utrzeć z cukrem, nadal ucierając dodać esencję waniliową.
Powoli wlewać śmietanę i olej,  następnie do masy ostrożnie wsypywać po trochu mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.
Na wierzchu ciasta ułożyć maliny, (ile macie, ile się zmieści) lekko je dociskając w ciasto. Piec w temp 180 przez 35 min ( u mnie 40 min, ale włożyłam ciasto do zimnego piekarnika). Odczekać chwilę i wyjąć pachnącą słodkość, którą można posypać cukrem pudrem .


A wktótce zapraszam na sushi.

czwartek, 16 czerwca 2011

batoniki owsiane na śniadanie

Nigella pisze,że jest od nich uzalezniona i mnie to nie dziwi, bo są pyszne. Jeśli jednak owsiane płatki na śniadanie to nie wasza bajka to proponuję zrobić na spróbowanie połowę porcji ( następnym razem na pewno podwoicie składniki :)
Batoniki leżą sobie w puszce i nabierają smaku, a żurawina i wiórki kokosowe do nich użyte bardzo podnoszą tu walory smakowe i nadają słodyczy, bo batoniki  nie zawierają cukru*.

Śniadaniowe batony owsiane

1 puszka mleka skondensowanego ( niesłodzonego)
250 g płatków owsianych górskich
75 g wiórków kokosowych
100 g suszonej żurawiny ( u mnie cała, bo czasem można też dostać ciętą)
125 g mieszanki : sezam, siemie lniane, słonecznik ( proporcje wg uznania)
125 g niesolonych orzeszków ziemnych
60 g mieszanki orzechów laskowych, migdałów i orzechów nerkowca ( niekoniecznie , ale ja akurat lubię chrupać na śniadanko)*

Rozgrzewamy piekarnik do 130C i smarujemy olejem blachę 23x33 cm
Podgrzewamy mleko na dużej patelni.
W misce mieszamy  wszystkie składniki, zalewamy je ciepłym mlekiem i starannie mieszamy.
Masę rozprowadzamy i wyrównujemy powierzchnię.
Pieczemy ok 1 godziny.
Po wyjęciu z piekarnika odczekujemy 15 minut i kroimy wg upodobania na kwadraty, albo prostokąty.
Moje batoniki trochę na początku się kruszyły, ale wyjadłam nadprogramowe okruszki co mnie zawsze bardzo uszczęśliwia. Wspominałam już, że z wszelkiego rodzaju wypieków, ciast i deserów najbardziej lubię resztki, okruszki, krzywo ukrojone, lub nieudane kawałki ( nie powiem, że przez to zjadam mniej, bo chyba jest jednak na odwrót)???

* jeśli boicie się że bez cukru batoniki nie będą smakowały to proponuję na patelni skarmelizować cukier i wymieszać z mieszanką orzechową, albo użyć mleka słodzonego ( co dla mnie jest już totalną rozpustą).

czwartek, 19 maja 2011

Paluchy prowansalskie


Ten przepis to żadna filozofia, nie potrzeba ani maszyny do pieczenia chleba, ani nawet miksera. Ciasto można wyrobić ręką , bo od początku ma fajną konsystencję i dobrze sie z nim pracuje. To ciasto bazowe, które można modyfikować.
Składniki
200 ml letniej wody
3 łyzki stołowe oliwy
100 g mąki pszennej
250 mąki razowej
1 1/2 łyżeczki soli
1 1/2 łyżeczki drożdży instant
zioła prowansalskie wg uznania
tyle utartego sera ( ja miałam goudę, mozarelkę i resztkę jakiegoś ostrego sera) ile potrzeba na obtoczenie paluchów.

Do miski wlewamy wode, wsypujemy mąkę, w jednym rogu sypiemy sól, w dołeczku zrobionym w mące umieszczamy drożdze. Wyrabiamy ciasto- jesli w maszynie to na programie wyrabiającym bez pieczenia, jeśli ręcznie to ile damy rade, ciasto powinno być elastyczne i odchodzące od ręki. Odstawiamy na ok 1 godziny do wyrosnięcia w cieplym miejscu. Formujemy 20 paluszków, które obtaczamy w serze ( nie przejmujemy sie jesli nie zbyt dokładnie) i posypujemy ziłami ( zioła  tez można dodac do ciasto, będzie intensywniej- ja dodaję).
Odstawiamy do wyrosnięcia na ok 30 minut. Wstawiamy paluchy  do nagrzanego do 180 C piekarnika i pieczemy ok 15-20 minut, zerkając na nie czasem, żeby nam się nie spaliły.
Studzimy na kratce.

piątek, 29 kwietnia 2011

Ciasto daktylowe z herbatą Earl Grey



Do tego ciasta, które znalazłam na blogu Whiteplate, przekonała mnie herbata Earl Grey, bo to jedyna z czarnych herbat jakie pijam ( rzadko).  Daktyle nigdy nie leżą w miom domu na tyle długo,żeby zaplanować ciasto, bo je bardzo lubię- akurat je miałam, więc postanowiłam spróbować.
To była dobra decyzja. To ciasto jest dokładnie w moim guście - mocno aromatyczne, herbaciane, wilgotne, ciężkie , no poprostu jak dotąd jedno z lepszych ciast jakie jadłam. Ciasto z charakterem... Bardziej pasuje mi na  drugie śniadanie, niż jako deser, bo nie jest przeraźliwie słodkie. Polecam, według mnie jeszcze lepsze od bananowego.

Ciasto daktylowe z herbatą Earl Grey

140 g  daktyli bez pestek, posiekanych
1 łyżeczka sody
180 ml świeżo zaparzonej, mocnej herbaty ( u mnie) Lipton Finest Earl Grey ( w oryginale Earl Grey)
2 jabłka, obrane i starte na tarce
185 g mąki pszennej pelnoziarnistej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
135 g brązowego cukru trzcinowego (można zastąpic białym, wówczas dajemy ok. 100-110 g* przypisek Liski)
150 g masła, stopionego i ostudzonego
2 łyżeczki aromatu śmietankowego (my mamy bzika na punkcie tego smaku)
4 jajka

Piekarnik nagrzać do 160 st C.

Daktyle, sodę i herbatę umieścić w misce i zostawić na 10 minut. Następnie zmiksować na gładkie puree.

Do drugiej miski włożyć jabłka, mąkę, cukier i proszek, wymieszać. Dodać przestudzone  masło, aromat , jajka, masę daktylową i dokładnie wymieszać łyżką (nie miksować!).

Dużą keksówkę ( u mnie o długości 34 cm )posmarować masłem, oprószyć mąką lub tartą bułką.
Ciasto rośnie mniej niż z biała mąką , ale trochę wyrasta więc wypełniamy do 3/4 blaszki.

Wstawic do piekarnika i piec 45-55 minut (moje ciasto piekło się  60 a u Liski 70 minut ). Przed wyjęciem go z piekarnika, należy drewnianym patyczkiem sprawdzić, czy jest upieczone - patyczek wbity w ciasto, po wyjęciu ma być suchy.

Po wyjęciu z piekarnika, ostudzić ciasto w formie.



U mnie tego samego dnia było rewelacyjne, wilgotne , cięzkie, mocno herbaciane, następnego dnia o ile to możliwe jeszcze lepsze...




Smacznego!

środa, 27 kwietnia 2011

Owsiano- bananowo chlebk bardzo zdrowy

Wiem, wiem, wszyscy mają dość slodyczy po Świętach. Ale to idealna propozycja na drugie śniadanie , do pracy, na piknik- sycące i bez zbytnich wyrzutów sumienia.


Zacznę od tego,że  ten przepis   właściwie już jest na moim blogu. Troszke  zmian i powstało moim zdaniem cudo- ja jestem wybredna, ale tym razem naprawdę chętnie się częstowałam.
Nie ma to jak poranna kawa z kawałkiem lekko słodkiego zdrowego ciasta.
Polecam
1 szklanka mąki z pełnego przemiału
1/4 szklanki brązowego cukru
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
aromat waniliowy wg uznania
3 łyżeczki oleju słonecznikowego
3 jajka
3 duże dojrzałe banany
3/4 szklanki płatków owsianych mogą być błyskawiczne

W jednej misce mieszam suche składniki (sól, proszek do pieczenia,  mąkę, cukier, płatki).
W drugiej misce ugniatam na papkę obrane ze skórki banany.Dodaję do nich  żółtka i olej, mieszam.

Białka ubijam na sztywno w oddzielnej misce.

Do suchych składników dodaję masę bananową , mieszam, następnie ostrożnie dodaję do masy pianę z białek i delikatnie mieszam składniki.

Wlewam masę do formy keksowej
Piekę w 180 stopniach C.przez ok. 40 min

czwartek, 21 kwietnia 2011

Ulubione śniadaniowe muffiny Alicji

Ala robi je sama i zawsze robi ich  za mało:) Smakują wszystkim na śniadanie, a ja mam pewność że moje córki przed wyjściem z domu zjedzą śniadanie, bo na takie maleństwa zawsze mają ochotę .  Dzięki dodatkowi pysznej polewy truskawkowej, którą Ala obdziela każdą muffinkę, mogą robić też za zdrowy deser. (Tutaj znajdują sie równie dobre muffinki z truskawkami ale z biała mąką z przepisu A. Polana.)
Opakowanie mrożonych truskawek*

125 mąki pszennej razowej
2 łyżeczki ( płaskie ) proszku do pieczenia
125 g roztopionego masła
110 g cukru
parę kropli aromatu śmietankowego
3 jaja


Piekrnik rozgrzać do 180C.

W jednej misce * Ala miesza dokładnie mąkę z proszkiem do pieczenia i cukrem, w drugiej misce roztrzepuje jaja, dodaje przestudzone nieco masło, aromat śmietankowy. Potem wsypuje suche składniki do mokrych i zdecydowanym ruchem Ala miesza wszystko, ale tak , żeby grudki jednak zostały, bo to cały urok muffinek.

Do 12 foremek Ala starannie wkłada łyżką masę i do każdej foremki wciska jedną truskawkę.

Dla bezpieczeństwa ( jestem mamą nadwrażliwą- przyznaję się )do piekarnika blaszkę z muffinmi wkładam ja i wyjmuje ją po 25 minutach.


 * czasem Ala dorzuca do składników suchych czekoladowe groszki lub wiórki z gorzkiej czekolady, ale to już rozpustny przepis, a dziś jest jednak śniadaniowo dietetycznie.
* z reszty pozostałych truskawek powstaje pyszny sosik truskawkowy z dodatkiem cukru, ale to już wg uznania.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

cukinia faszerowana

 



Jestem fanką cukinii i nawet czuję się nieswojo gdy jej nie ma w mojej lodówce. Oprócz wersji nadziewanej mięsem mielonym jest też szybsza wersja z bekonem ( chudym), którą zdecydowanie polecam. 
2 średnie cukinie
parę plastrów bekonu ( u mnie 6)
1 opakowanie sera mozarella
bazylia,
zioła prowansalskie


Cukinię przekrajamy na pół, i troszkę miąższu ze środka wydrążamy ( ja ten miąższ zamrażam i używam go jako zagęszczacza do gulaszów i wszelkiego rodzaju duszonych potraw nie tylko mięsnych)

Podsmażamy bekon pokrojony wcześniej w kostkę. Na blaszce do zapiekania, albo w naczyniu żaroodpornym układamy cukinię na nią wykładamy bekon i całość przykrywamy pokrojoną w plasterki mozarellą. Ja obsypuję to jeszcze ziołami prowansalskimi i wstawiam do nagrzanego do 180C piekarnika na ok. 30 min.

Dekorujemy oczywiście świeżą bazylią.
Smacznego:)
 
* zdjęcia są autorstwa Ady

środa, 30 marca 2011

Pasta i basta czyli pesto z bazyli i natki pietruszki

Wczoraj jadłam spaghetti, dzisiaj nadal miałam ochotę na makaron. Czasem tak mam.  Nie jest to idea urozmaiconej diety, ale czasem organizm wie lepiej od dietetyków czego mu potrzeba- a mnie potrzeba makaronu....
Cały przepis to banał, ale jak to zwykle bywa to co najprostsze jest najsmaczniejsze.
Właściwie tylko ugotowałam makaron razowy, posiekałam bazylię z natką pietruszki , dodałam garść posiekanych bardzo drobno orzechów nerkowca, parę łyżek oliwy z oliwek. Można jeszcze dosiekać tam czosnku, ja jednak sie spieszyłam i nie chciało mi się.... Wymieszałam wszystko no i ....zjadłam.
Dla tych na diecie  wersja tego dania jest bez sera, ale  dla rozpustników proponuję posypać startym parmezanem.
Proste i genialne jedzenie.

poniedziałek, 21 lutego 2011

Bułeczki orkiszowo pszenne z nutką prowansalską i otrębami

W smaku są to troszke podobne bułeczki do grahamek- więc jeśli ktos lubi to polecam.

100 g mąki pszennej pełnoziarnistej
100 g mąki pszennej zwykłej
100 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
50 g otrębów (u mnie śliwkowe)
20 g oliwy z oliwek
1 łyżeczka drożdży  instant
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka ziół prowansalskich
2 łyżeczki cukru
190 g wody w temp. pokojowej



Do drożdży dodajemy mąki, zioła,oliwę, cukier, wodę,  otręby, sól i mieszamy, najlepiej mikserm z hakiem, ale można też w maszynie do chleba.

Ciasto formujemy w kulę i odstawiamy na godzinę do wyrastania - powinno podwoić swoją objętość.

Smarujemy ręce oliwą i formujemy bułeczki- jak kto lubi , ja zrobiłam ślimaczki.
Powinno wyjść ok. 8 średnich bułeczek.
Układamy  je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, odstawiamy do wyrastania na ok 60 minut.
Można posmarować przed pieczeniem jajkiem lub spryskać oliwą.  Ja posypałam sezamem. Pieczemy w nagrzanym do 210 stopni piekarniku przez ok 10 min, potem można temperaturę  zmniejszyć  do 190 i piec kolejne 5 minut.

Studzimy na kratce.
Przepis wypatrzyłam u Kornika, oryginał znajduje się u  Liski. Oczywiście kombinowałam z różnymi mąkami!

czwartek, 25 listopada 2010

czekoladowe ciasteczka z białek

Proszę się częstować:)

Nie sposób im sie oprzeć, kiedy spróbuje się jedno- naprawdę wciągają...
Przepis zaczerpnęłam od Nigelli  (Nigella ekspresowo)- chylę czoła, bo piec słodkości to ona potrafi nieziemsko.
Jednak jak na mój gust troszkę było za dużo cukru więc dałam go trochę mniej. Następnym razem( bo niewątpliwie będzie następny raz) użyję jeszcze mniej cukru, ale ja generalnie  zmniejszam ilość cukru ( głównie w angielskich i amerykańskich przepisach)
Do rzeczy zatem, bo ręczę ,że warto:

2 białka
100 g orzechów laskowych zmielonych i 100 g migdałow zmielonych ( w oryginale jest 200 g mielonych migdałów)
30 g kakao
120 g cukru pudru+ cukier waniliowy ( 32 g)

  • Rozgrzałam piekarnik do 200C i przygotowałam blachę wyłożoną papierem do pieczenia
  • Wymieszałam białka ( nieubite) z mielonymi migdałami i orzechami, kakao, cukrem na jednolitą masę-(  klejącą!!!)
  • Nigella radzi przygotować sobie miskę z zimną wodą i zanurzać w niej dłonie formując malutkie ( wielkości orzecha włoskiego ) kuleczki. A te rączki musiałam często moczyć, bo masa jest klejąca...
  • Teraz delikatnie spłaszczłam kulki ( nie rosną  prawie wcale- więc mogą być blisko siebie, ale niech się nie dotykają, małe odstępy należy zachować na wszelki wypadek)
  • Wstawiłam do piekarnika na 11 minut.( niestety nie widać po nich kiedy mają dość, więc lepiej nie przesadzić)
  • Ciasteczka po upieczeniu są miękkie, (niech to nikogo nie zmyli i nie skusi do dopiekania), ale po chwili twardnieją. Jeśli ich nie spieczemy powinny być cudownie ciągnące w środku.

środa, 10 listopada 2010

Pyszne ciasteczka razowe śliwką

No cóż, skąd wiem, że święta coraz bliżej? Ogarnia mnie faza piernikowa- wszędzie dodaję przyprawę piernikową, już nie sam cynamon, który skrycie wielbię. Ale ostatecznym sygnałem jest to ,że nachodzi mnie faza suszonych owoców, a głównie śliwek.
Dodałam je do moich ulubionych razowych ciastek.


• 200g  miękkiego masła
• 100 g jasnego brązowego cukru + cukier cynamonowy
• 2 jajka
• 150 g płatków owsianych
• 220 g mąki razowej
• łyżeczka proszku do pieczenia
• ok 100 g suszonych śliwek drobno pokrojonych w kostkę i ok 100 g posiekanych orzechów laskowych i migdałów

Rozgrzewamy piekarnik do 180 C
Masło wymieszać z cukrem za pomocą miksera. Dodać jaja, mąkę, resztę składników. Wszystko mieszać i na koniec uformować  kulki wielkości orzecha włoskiego. Każdą kulkę rozpłaszczyć  i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec ok 15 min w 180C ( lekko powinny sie zarumienić) 


poniedziałek, 8 listopada 2010

Odrobinę podrasowane pancakes z otrębami

Wszyscy lubimy te puchate placuszki, ale co zrobić,żeby bezkarnie sięgnąć po kolejnego?
Tak całkiem bezkarnie się nie da! Możemy zminimalizować szkody zamieniając białą mąkę na razową, dodając płatki owsiane lub/i  otręby. Postanowiłam troszkę odchudzić pankejki, ale tak, żeby nadal odpowiednio smakowały, bo robię je głównie dla dzieci. Dlatego mąki wymieszałam pół na pół, ale wiem, że sama razowa też się sprawdzi, tylko, że pankejki będą mniej puchate...

12 placuszków

1 szklanka mąki pszennej białej
1 szklanka mąki pszennej razowej
2 łyżki cukru
1 1/2 szklanki mleka
50 g masła
2 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki płatków owsianych ( błyskawicznych)
1 czubata łyżka otrąb owsianych
szczypta soli
2 łyżeczki  cynamonu ( lubię !!!)

Masło rozpuszczamy i odstawiamy do ostygnięcia. Resztę składników poza otrębami i płatkami mieszamy mikserem na gładką masę do której dodajemy przestudzone masło i mieszamy. Dodajemy otręby i płatki i całość mieszamy. Na rozgrzanej patelni bez tłuszczu smażymy małe placuszki. Przewracamy wtedy, gdy na powierzchni pankejka tworzą się pęcherzyki.

poniedziałek, 1 listopada 2010

bakłażan w roli głównej- delikatne kolacyjne roladki

Czas na dietetyczną przekąskę dla tych którzy lubią bakłażany. Niestety ja wole cukinię i kabaczki- bakłażan nie dla mnie, ale trzeba wykorzystać bogactwo tych warzyw w sklepach i coś jednak wyprodukować.
Napewno jest ów bakłażan niskokaloryczny i fajnie sie komponuje np z serem fetą. M. zabrał roladki  do pracy jako lunch, ja jednak sądzę że z racji swojej delikatności będą tez świetnym pomysłem na kolację dla tych którzy dbają o linię.

Potrzebujemy:

opakowanie szynki szwarcwaldzkiej lub parmeńskiej
jednego dojrzałego bakłażana
parę plasterków sera feta
troche bazylii, rzeżuchy, ziół prowansalskich, czy co tam lubimy z zieleninki
trochę startej mozzarelli

Zanim cokolwiek zaczniemy robić z bakłażana, należy go pokroić na plastry wzdłuż,  posolić i odstawić na jakiś czas,aby puścil sok. Pozbędziemy się goryczki płucząc go pod wodą. Osuszamy go i dopiero teraz jest gotowy do zabawy.

Bakłażana  grilujemy,  dzielimy na dwie porcje- jedna będzie z serem feta.

Zawijamy  kawałki fety w ciepłego bakłażana  i posypujemy ziołami prowansalskimi, bazylią i polewamy odrobinką oliwy .


Drugą porcję proponuję spróbować z szynką.
Tu dla odmiany bakłażan jest zawinięty w szynkę parmeńską, a ja dodatkowo posypalam jeszcze do środka ruloników troszkę startej mozzarelli.


Tym razem Moja Pomocnica wygrzewała sie na parapecie zachwycona promieniami jesiennego słoneczka. No cóż, też bym tak chciała, ale nie mieszczę się na parapecie...

piątek, 8 października 2010

Razowe ciasteczka

To propozycja dla tych, którzy mimo diety mają straszną chęć na coś słodkiego- te ciasteczka można jeść bez wyrzutów sumienia.
Najpyszniejsze są  z mlekiem albo kawą , ale moja Córka zabrała je ze sobą w pudełku i zjadła je po treningu, można i tak. Jednym słowem jedzcie jak chcecie- na jednym się nie skończy.
Wyszło mi około  30 ciastek: ( przepis Doroty tutaj )

Składniki na ok 30 ciastek
  • 120 g miękkiego masła
  • 70 g  brązowego cukru  (ja dałam taki drobniutki)
  • 1 jajko
  • 120 g płatków owsianych
  • 140 g mąki pszennej razowej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200 g czekolady, posiekanej ( u mnie 100 g gorzkiej i reszta mlecznej)
  • opcjonalnie garstka orzechów  posiekanych drobno

Masło utrzeć z cukrem , dodać jajko, dalej ucierać.
Wsypać resztę składników, na koniec dodać czekoladę i posiekane orzechy- wymieszać. Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Spłaszczyć łyżką. Moje ciasteczka nie rosły jakoś szaleńczo,więc nie trzeba robić dużych odstępów pomiędzy ciastkami.

 

Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 minut,( pilnując żeby się nie spaliły), powinny być lekko zbrązowione.
Polecam
 


 

 

niedziela, 26 września 2010

Fritata dla wielbicieli kalafiora

 Nie zawsze musi być mięso, czasem wystarczy kawałek kalafiora, zresztą można użyć dowolnych warzyw.Oto nietypowa fritata, smaczna, można na wierzch po zrobieniu położyć kawałek masełka. Niebo w gębie!

Potrzebujemy:
połowa kalafiora
parę różyczek brokuła,
1/8 papryczki chili
3 jajka
1/2 jogurtu naturalnego
sól do smaku

Kalafior i brokuł kroimy na jak najdrobniejsze różyczki i obsmażamy na patelni na odrobinie oliwy.  Nie lubię rozgotowanych warzyw, więc u mnie proces smażenia trwa naprawdę krótko, ale to kwesta indywidualnych preferencji.  Wrzucamy pokrojoną drobno papryczkę i też chwilę podsmażamy. Mieszamy jogurt z roztrzepanymi jajami i wlewamy na patelnię. Na małym ogniu doprowadzamy do ścięcia się składników, a potem fritatę przekładamy na talerz. Następnie z talerza delikatnie przekładamy na patelnię ,aby druga strona się zrobiła. Ja posypałam wierzch serem parmezanem i odrobiną chili.

niedziela, 12 września 2010

szpinakowa pizza

Czy pizza może być zdrowa? Może jakoś oswoić taką kaloryczną bombę. Ja proponuję cienkie ciasto, no i nie tłuste sosy i kielbasy,ale szpinak. Rozpustnie pozwoliłam sobie na ser, no bo przecież nie może być tak całkiem light...po namyśle dorzuciłam kawałki salami. To raczej nie była  zbyt odchudzona pizza...
Przepis na  ciasto
1/3 szklanki letniej
3/4 szklanki mąki
1/2 łyżeczki drożdzy instant
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cukru ( może być mniej)
2 łyżki oliwy

Ciasto zagniotłam i odstawiłam do wyrośnięcia na ok 1 godzinę.
Szpinak rozdrobniony rozmroziłam na patelni- doprawiłam solą i dużą ilością pieprzu oraz pieprzu kajeńskiego.
Ciasto rozwałkowałam i wyłożyłam na foremce ( użyłam jednorazowej o średnicy ok 27 cm)
Rozłożyłam na pizzy, starłam ser, dołożyłam salami, no i bach do piecyka nagrzanego do 200C na 15 minut. 

 

sobota, 19 czerwca 2010

Zapiekana młoda cukinia

Uwielbiam, gdy jest ciepło,  gdy są pachnące i smaczne owoce i warzywa, inaczej zaczynam jeść, bo jednak zimą mam ochotę zupełnie na inne dania. No, może z wyjątkiem takich, które mogę jeść naokrągło. Do nich należy właśnie:
CUKINIA

Porcja na 2 osoby:
2 cukinie pokrojone w talarki
koperek ( mniej niz pół pęczka)
2 jajka
pół szklanki sera gruyer startego na tarce
pół jogurtu naturalnego + łyżeczka ostrej musztady ( u mnie rosyjska ale nadaje sie również dijon)
pieprz ( najlepiej smakuje taki świeżo, grubo zmielony)
sól

Cukinię proponuję podsmażyć na posmarowanej oliwą patelni, ale tylko chwilę, nie chcemy, żeby w zapiekance się rozjechała. Ja nie smażyłam cukinii tylko od razu ułożyłam w  płaskiej foremce, posypałam koperkiem.  Jak wspomniałam młoda cukinia nadaje się bez obsmażania na patelni. W misce wymieszałam jaja z jogurtem, serem, musztardą  i przyprawami. Powstałą masą zalałam cukinie i wstawiłam na 40 min ( 180C termoobieg) do nagrzanego piekarnika.